Prof. Kazimierz Banasik, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

Powrót Powrót

Problematyka wodna jest jednym z głównych obszarów badań i dydaktyki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie jako uczelni przyrodniczo-rolniczej. Wynika to ze znaczenia, jakie ma woda w środowisku kształtowanym przez człowieka, czyli wszędzie tu, gdzie żyjemy.

Wody potrzebujemy w naszych domach, potrzebuje jej przemysł, energetyka i rolnictwo, potrzebuje środowisko naturalne. Dla zintensyfikowania badań i edukacji w obszarze hydrotechniki, melioracji i gospodarki wodnej, utworzono w SGGW – przy wsparciu środków z Unii Europejskiej – Centrum Wodne, czyli zespół ponad dwudziestu specjalistycznych i nowoczesnych laboratoriów.

Odnawialne zasoby wodne naszego kraju, choć jedne z najniższych w Europie – w przeliczeniu na mieszkańca – z nadmiarem zaspokajają nasze potrzeby bytowe, kiedy rozpatrujemy je jako średnie w skali roku. Nie jest już tak dobrze, jeśli rozpatrywać będziemy zmienność w ciągu roku, a szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę, iż w miesiącach o najmniejszych zasobach odnawialnych (w lipcu i sierpniu) zapotrzebowanie głównego konsumenta wody w Polsce – tj. energetyki, wykorzystującej wodę w celach chłodniczych – jest, z uwagi na zwiększone zapotrzebowanie prądu do urządzeń klimatyzacyjnych – dużo większe.

Sytuację zbliżoną do krytycznej, z uwagi na zbyt małe ilości wody w rzekach do celów chłodniczych w elektrowniach, mieliśmy tego lata.  Dzieje się to wszystko w sytuacji, kiedy nasze rolnictwo będące u progu unowocześnienia – pobiera nadal niewielkie ilości wody (stanowiące ok. 11% ogólnego poboru wód). Szansą zaspokojenia rosnących potrzeb energetyki, pozostałego przemysłu, a szczególnie nowoczesnego rolnictwa jest racjonalna gospodarka wodna oparta na retencjonowaniu wód w okresach jej nadmiaru (m.in. w okresach wiosennych) i wykorzystaniu w okresach deficytowych.

Problem deficytu wody ma także wymiar globalny. O ile podawane wskaźniki odnawialnych zasobów wodnych przypadające na mieszkańca Polski czy Europy (odpowiednio 1600 i 4600 m3/rok) nie zmieniły się znacząco w okresie ostatnich 20 lat, o tyle zasoby na mieszkańca globu podawane w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku jako 4,5-krotnie wyższe niż mieszkańca Polski – do chwili obecnej znacząco stopniały (z 7300 m3/rok do 5500 m3/rok) z uwagi na wzrost ludności świata (5,4 do 7,3 mld). Biorąc pod uwagę dalszy przyrost ludności świata i znaczne zróżnicowanie obszarowe w dostępności do wody mieszkańców naszego globy, w tym Afryki i krajów arabskich – problem dostępności do wody może być nie mniejszą motywacją migracji ludności, aniżeli obecne wojny na Bliskim Wschodzie.